NOWOŚĆ!

Wally Olins:
Podręcznik brandingu

brand_handbook_okadka_1.jpg

PIERWSZE TŁUMACZENIE KSIĄŻKI W ŚWIECIE

>> zobacz więcej


Pięcioksiąg podstaw
profesjonalnego, nowoczesnego brandingu wydany przez IMP

Brand_America.jpgSprawiedliwosc-marek.jpgtozsamosc_konkurencyjna.jpgWally_Olins_O_marce.jpgbrand_handbook_okadka_1.jpg

 

>> wejdź do eKsięgarni Instytutu Marki Polskiej

 

 

kignet_120_60.png

AKADEMIA MAREK

 

Biblioteka Akademii Marek

okładka
7. Wally Olins o marce - nakład wyczerpany (zostało kilkanaście egzemplarzy - sprzedaż na specjalnych warunkach). Praktycznym uzupełnieniem wiedzy nt. brandingu jest wydany w 2009 r. Podręcznik brandingu.
Autor: Wally Olins
Instytut Marki Polskiej, Warszawa 2004 r., ISBN 83-912630-5-3, 348 stron, oprawa lakierowana miękka
"Tradycyjne stereotypy, dotyczące tego, co skąd pochodzi, pielęgnowane nawet przez wielu najbardziej cenionych menedżerów, są czymś znacznie gorszym, niż tylko przejawem ignorancji i uwstecznianiem, są wręcz mylące"
Fragment rozdziału: "Skąd się wzięły marki i co się stało, gdy dojrzały"

O ile mi wiadomo, pierwszą powieścią o tym, co aktualnie nazywamy markami, był wydany w 1909 r. Tono-Bungay H.G. Wellsa. Tono-Bungay to rodzaj toniku lub napoju energetyzującego, stworzony przez drobnego właściciela apteki, któremu się nie powiodło, typowego wellsowskiego antybohatera. Edward Ponderevo to archetyp organizatora-propagandzisty – ignorant o impulsywnym usposobieniu, oszukańczy,
optymistyczny, niemoralny, geniusz rozgłosu. Jego bratanek, George, bohater powieści, podejrzliwie odnosi się do Tono-Bungaya. Nie usiłuje ukryć braku zaufania do całego przedsięwzięcia, a także swego zdziwienia tym, że cały system może być zbudowany na kłamstwie i chciwości.

Jednakże, mimo swoich socjalistycznych obaw, pogardy dla produktu i braku zaufania do wuja Edwarda, George przyłącza się do interesu. Jest dla niego jasne, że sukces przedsięwzięcia bierze się z reklamy. „Właśnie geniusz mojego wuja to sprawił... Napisał każdą reklamę, niektóre z nich nawet narysował. Ten uwodzicielski, natarczywy «pozwól, że powiem ci coś, o czym powinieneś wiedzieć» styl reklamy prasowej, przetykany tu i ówdzie atrakcyjnymi frazami pisanymi dużymi literami, był na owe czasy nowością. «Wielu ludzi, którzy są UMIARKOWANIE zdrowi, myślą, że są CAŁKIEM zdrowi» – brzmiała jedna z jego wczesnych prób. Albo przenikliwa trójca pytań:

«Czy nudzi Cię twój Biznes? Czy nudzą Cię twoje Posiłki? Czy nudzi Cię twoja Żona?»”.

Tono-Bungay stosował wszystkie zasady nowoczesnego brandingu. Nawet myślał globalnie i działał lokalnie. Na rynek walijski został wprowadzony za pomocą „nieco bardziej pobożnego stylu reklamy”. W Szkocji z kolei wylansowano „Tono-Bungay Thistle Brand”, napój zawierający 11% czystego alkoholu. „Plakat reklamowy przedstawiał Brytyjczyka w kilcie na tle zamglonego, tajemniczego, górskiego krajobrazu”.

Tono-Bungay był marką z powodzeniem rozciąganą na inne produkty. „Tono-Bungay Hair Stimulant” na wzmocnienie włosów był pierwszym z serii. Następnie „Concentrated Tono-Bungay” na poprawę wzroku. „Zdziałaliśmy także cuda z naszymi następnymi produktami: ‘Tono-Bungay Lozenges’ i ‘Tono-Bungay Chocolate’. Te z kolei były wmawiane odbiorcom ze względu na niebywałe właściwości odżywcze i regenerujące w przypadkach zmęczenia oraz wzmożonego stresu. Towarzyszyły im plakaty przedstawiające alpinistów zwieszających się z cudownie pionowych skał, mistrzów kolarstwa podczas zawodów, konnych posłańców na trasie Aix – Ghent, żołnierzy odpoczywających w słońcu po bitwie. »Po ‘Tono-Bungay Chocolate’ funkcjonujesz 24 godziny na dobę« – głosiliśmy. Nie pisaliśmy jednak, czy możliwy jest powrót do normalnego stanu na tym samym produkcie”. (...)


powrót do listy książek